Willa „Aida”, najpiękniejszy budynek modernistyczny przedwojennego Truskawca, została zniszczona. Była to willa głównego lekarza uzdrowiska Truskawiec. Gościła Brunona Schulza. 10 października 1940 roku Bruno Schulz pisał do Anny Płockier: „Natura jest teraz śliczna. Są pewne drzewa egzotyczne, wyglądające jak ptaki rajskie w przepychu swych pysznych purpurowych ogonów (…). Mieszkam w pensj. „Aida” na drodze do dworca kolejowego, w pokoju 8.”
„Natura jest teraz śliczna. Są pewne drzewa egzotyczne, wyglądające jak ptaki rajskie w przepychu swych pysznych purpurowych ogonów (…). Mieszkam w pensj. „Aida” na drodze do dworca kolejowego, w pokoju 8” – to nie jedyne przywołanie pensjonatu „Aida” w listach Brunona Schulza z ostatnich lat jego życia. „Jestem od wczoraj w Truskawcu, mieszkam w „Aidzie”…” – pisał we wcześniejszym liście, z 7 października, późniejszy był z 10 października. Tyle się zachowało, jednak skoro tak wiele razy Schulz bywał w Truskawcu, jak można domyślić się z innych listów, to zapewne w „Aidzie”. Zresztą w Truskawcu bywała śmietanka kulturalno-społeczno-polityczna II RP, z pewnością „Aida” miała, obok willi w stylu zupełnie innym, na przykład zakopiańskim, rangę miejsca szczególnie oryginalnego i wyjątkowego.

PIĘKNA JUŻ TYLKO NA POCZTÓWKACH
Willa „Aida” została wybudowana w 1936 roku według projektu urodzonego we Lwowie, a zmarłego w Polsce i pochowanego w Warszawie na Starych Powązkach w Warszawie, architekta Jerzego Stachiewicz (1894-1967). Jerzy Stachiewicz studiował architekturę na politechnice w Wiedniu, a dyplom uzyskał na Wydziale Architektonicznym Politechniki Lwowskiej. Niewiele wiadomo o jego karierze, ale musiała być ciekawa, skoro otrzymał bodaj w 1919 roku nagrodę w konkursie na budynek Muzeum Narodowego w Warszawie.
GŁÓWNY LEKARZ UZDROWISKA
Willę jako rodzaj pensjonatu wybudował lekarz Wiktor Proszowski (urodzony w 1886 roku), członek Lwowskiej Izby Lekarskiej, który praktykę lekarską po dyplomie w zakresie interny uzyskanym w 1914 roku rozpoczął w Warszawie. Zapewne na początku lat 20. XX wieku przeniósł się do Truskawca i tam z czasem został głównym lekarzem uzdrowiska, gdzie w sezonie letnim w latach 20. XX wieku pracowało jeszcze co najmniej 30 lekarzy. Proszowski przekształcił uzdrowisko z letniego w całoroczne, przełom roku 1929 i 1930 był pierwszym zimowym sezonem Truskawca. Pod koniec lat 30. XX wieku Truskawiec dysponował 6000 pokojów turystycznymi równej kategorii.

Zatem, Bruno Schulz mieszkał w pensjonacie najważniejszego lekarza uzdrowiska Truskawiec, miejsca ulubionego przez elity II RP. Kto umie czytać daty, nie może oprzeć się impulsowi skojarzeń. Bruno Schulz (1892-1942) także był w Wiedniu i także studiował architekturę we Lwowie. Zresztą, byli niemal równolatkami, dlatego – można przypuszczać – znali się, architekt i pisarz. I lekarz – i na pewno w willi „Aida” można było oglądać rysunki artysty i pisarza z Drohobycza. Udało się odznaleźć skany recept, a właściwie instrukcje zdrowotne, jakie dla kuracjuszy wypisywał dr Wiktor Proszowski…
Z MODERNIZMU W HANGAR HOTELOWY
Willa jest klasycznym, bardzo dosadnym przykładem architektury modernistycznej, o ponadczasowej urodzie. Nie – willa była przykładem… Stowarzyszenie Festiwal Brunona Schulza dokumentowało stan tego obiektu od kilkunastu lat. Mamy dokumentację fotograficzną. Już kilkanaście lat temu ten, kto uwłaszczył się na tej nieruchomości lub ją wtedy zakupił, nie podjął żadnych prac remontowych i nie wykorzystywał jej zgodnie z przeznaczeniem. Zamknął i na lata zagrodził, jak wypada się domyślać, czekając na dogodną ofertę odsprzedaży. Chociaż ewidentnie zabytkowa, stała się „kapitałem nieruchomości”, czyim – nie wiadomo. Jednocześnie na sąsiednich, stopniowo wykupowanych posesjach zaczęto wznosić okazały obiekt deweloperski, apartamentowiec lub hotel, o czym informowały potencjalnych nabywców banery na płocie. Po kilkunastu latach degradacji otoczenia willi i ona została przejęta przez inwestora i bez problemu zburzona. Teraz, kiedy inwestor „wchłonął” te sąsiadujące ze sobą nieruchomości, widać co tam powstaje, rodzaj typowego, sztampowego mieszkaniowo-hotelowego hangaru.

Jest to lokacja w bardzo bliskim sąsiedztwie dworca kolejowego w Truskawcu, czyli końcowo-początkowej stacji, bo dalej tory nigdzie nie prowadzą.Obiekt położony jest na łagodnym wzniesieniu, zapewne z okien hangaru hotelowego będzie rozpościerał się widok na całe, podobnie barbarzyńsko zabudowane uzdrowisko Truskawiec. Nic nam nie wiadomo, aby taki rodzaj degradacji niepowtarzalnych zabytków architektury w Truskawcu i atmosfery uzdrowiskowej spotkał się ze skutecznymi głosami sprzeciwu.
red
|