Imieniny: Jacka, Dagny, Prota
  Aktualności
  W Lublinie
  W Drohobyczu
  Wszędzie
  Polecamy
  Archiwum
  Warte uwagi
  Kategorie
   Stowarzyszenie
   Partnerzy
   Projekty
  Bruno4ever

  Tagi

zwierciadło leszek mądzik drohobycz o schulzu bułgarii szpilki golberg nasi artyści górecka galeria festiwal 2012 filmy krcha jarecka bruno nieznanaukraina lublin eon horusa cytaty o schulzu noce
  Ramka

 

SCHULZFEST 2026
XII Międzynarodowy Festiwal
"Arka wyobraźni Brunona Schulza"
w Drohobyczu

„Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z
Funduszu Promocji Kultury
– państwowego funduszu celowego”

 

 ***

BRUNO4EVER
2024-2026
SchulzFest w drodze do ESK


Dni Brunona Schulza 
w Lublinie

Zrealizowano z pomocą finansową

MIASTA  LUBLIN

***

"MUZEUM I BIBLIOTEKA 
– PAMIĘĆ DZIEDZICTWA I ŹRÓDŁA KULTURY POLSKIEJ.
PORZĄDKOWANIE, UDOSTĘPNIANIE I PROMOCJA ZBIORÓW” 

DOFINANSOWANO ZE ŚRODKÓW BUDŻETU PAŃSTWA 
Dotacja celowa na dofinansowanie realizacji zadania publicznego 
z zakresu opieki Senatu RP nad Polonią i Polakami za granicą
SENAT-POLONIA 2025

  ***


ART FESTIWAL WĘDRUJĄCY 2025

***

SCHULZFEST 2024

***

Art book Serhij Żadan
"Mój Schulz"

„Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
– państwowego funduszu celowego”
2025

***


Rok 2022 / Rokiem Brunona Schulza


***

 

 





Odwiedziło nas już:
1166756 osób
Aktualności
GRZEGORZ JÓZEFCZUK: Trzeba zapytać pisarzy i artystów. SCHULZFEST’26. NIEPUBLIKOWANA ROZMOWA


Proszę opowiedzieć, jak i dlaczego zaangażował się Pan w SchulzFest. Od czego zaczęła się Pana wieloletnia współpraca z festiwalem?

Trzeba mieć trochę szczęścia i starać się spotykać właściwych ludzi. Więc miałem takie szczęście, że spotkałem profesora Władysława Panasa, kierownika katedry teorii literatury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, znawcę i badacza dzieła i biografii Brunona Schulza.

Nie był to naukowiec scholastyczny, przeciwnie, przełamywał kanony języka naukowego i praktyki akademickiej oraz roli naukowca w świecie rzeczywistym. I tak trafiłem do Drohobycza. Profesor uważał, że jeżeli ktoś interesuje się Brunonem Schulzem, jako naukowiec lub artysta lub jest na tle Schulza zbzikowany, to jest coś temu pisarzowi winien.
Mianowicie, powinien pielgrzymować do Drohobycza i tam robić co może, aby wskrzesić pamięć o autorze „Sklepów cynamonowych”, przywrócić pisarzowi jego rodzinne miasto, któremu dał światową sławę. To już tak trwa od ponad dwudziestu lat.
Zatem misja wskazana przez Profesora zaczęła się przed laty od brzemiennego w dobre skutki postanowienia, że polskie siły naukowo-kulturalno-artystyczne będą wspierać nowo narodzony SchulzFest i jego organizatorów, Igora I Wierę Menioków oraz ich przyjaciół, kreatorów ukraińskiej schulzologii. Jednym z przejawów w Lublinie było powołanie Stowarzyszenia Festiwal Brunona Schulza.

Jak na przestrzeni lat zmieniała się Pana wizja festiwalu? Jakie nowe elementy Pan wnosił, jakie akcenty ulegały zmianie?

Festiwal budowany jest w drodze consensusu organizatorów, co nie wyklucza ostrych dyskusji, wymaga też dobrego rozeznania w świecie „schulzologicznej” nauki i kultury oraz czujności wobec wyzwań czasu.

Były edycje z dominacją wielkich sesji naukowych albo rozbudowanymi prezentacjami tłumaczy Schulza – filologów z całego świata, były takie, kiedy ważne stawały się panele kulturalno-historyczne dotyczące wielokulturowej historii Drohobycza, w jaką wrośnięta jest proza Schulza. Były bardzo rozbudowane pokazy artystyczne, plastyków i performerów, także we Lwowie i Truskawcu. Z czasem niezbywalne miejsce uzyskały spotkania literackie, z pisarzami i poetami, ostatnio najbardziej z tymi drugimi. Działa zasada wisienki na torcie – to zwieńczające różne festiwalowe dni prezentacje wybitnych spektakli teatralnych i zespołów muzycznych, ich lista zajmuje kilka stron. Niestety, nie mam takiego budżetu, aby zaprosić wielu twórców z całego świata, autorów znakomitych adaptacji schulzowskiej prozy na deski teatru czy wyrażonych w muzycznych partyturach.
Nie wiem też, czy w istocie kameralny Drohobycz wytrzymałby taki najazd. Muszę wybierać, myślę, że to wybory reprezentatywne.

Zawsze ciekawiło mnie pozyskiwanie na wydarzenia SchulzFestu obiektów, świadczących o historii i wielokulturowości Drohobycza epoki Brunona Schulza, bywało, że pozornie niedostępnych, jak wille dawnych magnatów naftowych oraz przestrzenie sakralne. Na przykład jedna z pierwszych wystaw odbyła się w synagodze, doszczętnie zrujnowanej, zapłaciliśmy za jej posprzątanie Przyznam, czułem się nieco jak wandal, kiedy wbijałem gwoździe do powieszania obrazów naszej wystawy w XIV wiecznym kościele św. Bartłomieja, ręka mi nie uschła chyba dlatego, że tynk jest dużo, dużo młodszy.

Jak by Pan najkrócej scharakteryzował SchulzFest?

Ciągłość i sukces. Ciągłość w zmienności jest walorem SchulzFestu. Zaś zmienność wynika po części również z otwarcia na środowiska naukowe i kulturalne, które pragną włączyć się w festiwal oraz rzecz jasna – chcą odcisnąć swe programowe piętno.

Jest to festiwal dedykowany Brunonowi Schulzowi, ale programowo realizowany według zasady: Schulz i tło, kontekst, recepcja, kiedyś i dzisiaj. Nie pokonał go covid. Teraz odbywa się jego druga edycja w czasie wojny. Sukces polega na tym, że wszyscy uczestnicy muszą znać formułę, że jadą na swoją odpowiedzialność. I przyjeżdżają. Co to znaczy? Że SchulzFest stał się jedną z najważniejszych platform kulturalnego dialogu polsko-ukraińskiego. I jeszcze jeden sukces, SchulzFest nie ma biura ani żadnego etatu.

Co będzie szczególnego w tegorocznej edycji SchulzFestu? Które z planowanych wydarzeń – zwłaszcza wizualnych i scenicznych – uważa Pan za najciekawsze?

Wszystko jest ciekawe.

Nie wiem tylko, czy każdy odbiorca to wszystko wytrzyma.
Cieszę się z powrotu do Drohobycza hiszpańskiego Cambaleo Teatro z Madrytu; zauroczeni dwa lata temu oraz pod wrażeniem zachowań Ukraińców w czasie wojny, pokażą nowy spektakl i poprowadzą działania work in progress w kooperacji z artystami polskimi i ukraińskimi. Liczę na zaskoczenie publiczności multimedialnym, magicznym spektaklem „Antena”, reżyserowanym przez Macieja Gorczyńskiego (produkcja Rozbark Bytom) – na podstawie „poetyckiego reportażu” Serhija Żadana. Paweł Passini z Lublina zrealizuje razem ze swoim zespołem coś, czego w Drohobyczu jeszcze nie było: spektakl „Oniria” z muzyką na żywo i użyciem techniki bio-feedback, artysta będzie rozmawiać z drzewem, które pamięta Brunona Schulza.

Dzięki uprzejmości p. Igora Szymko, dyrektora szkoły plastycznej w Drohobyczu, po raz kolejny robimy wystawy w galerii sztuki współczesnej, jaką w pięknej lokacji prowadzi szkoła. Piotr Tymochowicz nie był wcześniej w Drohobyczu, maluje zaskakujące obrazy domów, które odchodzą w przeszłość. Czy ktoś widział rysunki kultowego poety Ukrainy Serhija Żadana? Prezentujemy je jako pierwsi na świecie. Tyle na zachętę, zapraszam.

Kim jest dla Pana Bruno Schulz? Jaki jest w Pana odbiorze? Co najbardziej Pana fascynuje w jego postaci?

Trudno odpowiedzieć, aby nie wpaść w banały.

Zjadł mi ponad dwadzieścia lat życia, ileż miałem przy tym zawirowań zawodowych i osobistych, a mogłem jeździć na przykład nad zatokę Arcachon, na Sardynię czy w Bieszczady. Im dłużej go znam, tym znam go mniej. Po prostu narosło niezwykle wiele mitów, przeinaczeń i zafałszowań jego biografii, a tym bardziej w kwestii kolorytu i kontekstu lokalnego, że nie można ich jak mgły łatwo rozwiać wiatrem faktów.
Zaskakuje mnie, jak bardzo różni się dawne i dzisiejsze widzenie czasów Brunona Schulza oraz kontekstu kulturowego, od historycznego po teorio-literacki.
Wystarczy pójść do lokalnego, krajoznawczego Muzeum Drohobyczyna w Drohobyczu, gdzie sala z przypadkowym i nie wiadomo skąd pochodzącym zbiorem mebli przedstawiana jest jako gabinet pracy twórczej pisarza. I wielu w to wierzy. I nie ma na to rady.

Przychodzi mi czasami do głowy zwariowana maksyma: powiedz mi o Schulzu, a powiem Ci kim jesteś.

Dlaczego Schulz jest ważny osobiście dla Pana? I dlaczego warto czytać go także dzisiaj?

Warto czytać opowiadania Brunona Schulza dzisiaj przed lub po każdym dzienniku telewizyjnym, niezależnie gdzie mieszkamy. Są lekarstwem na przytłaczającą nas zewsząd narrację złowrogiego bulgotania świata lokalnego i globalnego, narrację, która próbuje nas oblepić umysłowo i emocjonalnie, obezwładnić. Schulz to ratunek, koło ratunkowe, porada, gdzie szukać sensu swego istnienia. Również – pochwała oraz emanacja tego, co kryje się w słowie, czym jest język – stygmat ludzkości, literatura i jej metafizyczny urok.

Na przykładzie SchulzFestu – dlaczego ważne jest, aby postacie należące jednocześnie do kilku kultur nie dzieliły ich, lecz przeciwnie – łączyły? Czy jest to możliwe także dzisiaj?

Jest to ważne dlatego, że dzięki takim postaciom patrzymy dalej niż na koniec własnego nosa. O ile w ogóle ktoś może i chce patrzeć dalej.

Trzeba zapytać pisarzy i artystów z całego świata, co ich porusza w opowiadaniach Brunona Schulza, twórców uwikłanych w bardzo różne systemy społeczno-polityczne, mieszkają na różnych kontynentach, oddają się różnym dyscyplinom kultury.
Warto zapytać na przykład zespół Tin Hat z Los Angeles, łączący jazz, folk i awangardę, który nagrał płytę z muzycznymi interpretacjami motywów z tych opowiadań, zapytać Saburo Teshigawarę z tokijskiego Teatru Karas, dlaczego prozę Schulza… zatańczył, a w zaświatach Roberta Bolaño, najwybitniejszego pisarza chilijskiego, bo jego bohater ścigając zbrodniarzy lokalnej junty faszystowskiej, czyta tom Schulza, w końcu – zapytać Olega Lipcyna, wiodącego ukraińskiego reżysera teatru eksperymentującego, który w Narodowym Akademickim Teatrze Dramatycznym im. Iwana Franki w Kijowie, jednym z najważniejszych, wystawił mistrzowsko „Demiurga” na motywach prozy pisarza z Drohobycza. Uniwersalizm Schulza wygrywa.
A jak z tego korzysta Drohobycz, i czy o tym wie, to już nie do mnie pytanie.

*Rozmowa powstała na prośbę p. Marii Semenczenko z IK w Kijowie, znakomitej dziennikarki; jednakże w różnych publikacjach zostały przywołane tylko niektóre fragmenty.

Całość tej lapidarnej wypowiedzi nigdzie się nie ukazała.
GJ

© Fotografia: Juliana Hrycyk / SchulzFest 2026


08-08-2026, 18:21:29


  Festiwale






  NewsLetter

Podaj swój e-mail



Bądź na bieżąco
z najważniejszymi wydarzeniami związanymi
z postacią Brunona Schulza




Kultura w Lublinie
BRUNO SCHULZ MUSEUM DROHOBYCZ
Polecamy:    Ї      Brama_Grodzka      PRZYPINKA.PL      Kurier_Galicyjski      Instytut_Polski w Kijowie      EAST-CULTURE      Zaxid.net      Lonia / Maydan Drohobycz      Wikipedia Ukr      Nowa Europa Wschodnia      ZBRUCZ Pismo internetowe      Rada Miasta Drohobycz   
Copyright © Stowarzyszenie | Projekt: Paweł Górski | Wykonanie: ATLabs