Własną, oryginalną aurę wykreował koncert Oli Bilińskiej i Izy Lamik. Koncert – i zarazem opowieść, narracja, historia, przywołanie postaci bliskich Brunonowi Schulzowi, odbudowanie świata przeżyć sprzed lat. „Malarz i Księżyc” to jak mówią artystki: baśnie z muzyką na żywo.
Ola Bilińska, anglistka i tłumaczka, wokalistka, autorka tekstów i muzyki, multiinstrumentalistka, współtworzy lub współpracuje z wieloma formacjami, jak również wchodzi w wiele gatunków muzycznych, od muzyki świata po operę. Przedstawicielka alternatywnej sceny muzycznej (m.in. zespół Babadag). Zdobyła Folkowy Fonogram Roku za płytę „Berjozkele – kołysanki jidysz”. Iza Lamik, artystka odrębna, konsekwentna w swej alternatywnej postaci muzycznej i performatywnej.
Na SchulzFest 2026 podzieliły się z publicznością muzycznymi baśniami zrodzonymi z rozmowy z malarstwem Erny Rosensteina (na marginesie: żona Artura Sandauera, który znał Brunona Schulza, twórcy terminu „rzeczywistość zdegradowana”, autora książki „Trójca nowoczesnych”, o Brunonie Schulzu, Witoldzie Gombrowiczu i Witkacym oraz Tadeuszu Kantorze). Usłyszeliśmy też utwory-wiersze Debory Vogel i schulzowskie niespodzianki (powrócimy do nich przy okazji publikacji materiałów video). Artystki stworzyły wspaniałą, kameralną i intrygującą opowieść, o formuje bardzo oryginalnej i interaktywnej. Koncert odbył się w Galerii Sztuki Współczesnej Szkoły Plastycznej w Drohobyczu, impresje rysunkowe Serhija Żadana stanowiły delikatne tło i kontekst dla baśni z muzyką.
Duet przybrał nazwę BAJDY, a "Malarz i Księżyc" - to tytuł ich płyty, która jest w przygotowaniu. Artystki podkreślają swe wschodnie, ukraińskie korzenie, rodzina Oli Bilińskiej związana była ze Lwowem, rodziny Izy Lamik - z Samborem...
Artystki przeprowadziły również warsztaty z dziećmi tzw. migrantów wewnętrznych, rodzin które musiały opuścić rodzinne domy na wschodzie Ukrainy z powodu agresji sowieckiej i osiedliły się w Drohobyczu. W tej przestrzeni artystki wsparła drohobycka muzyczka, aktywistka Tamara Kozij. Zobacz: nota poniżej. Dziękujemy! Komentarz (Teatr Teremiski): „Punktem wyjścia dla artystek jest tradycyjny rytuał baśnio-czytania – intymne spotkanie na granicy jawy i snu, pobudzające wyobraźnię zarówno dziecka, jak i rodzica. Tekstom malarki jednak nieustannie towarzyszy autorska muzyka, przemieniając je w niby-piosenki w niby-teatrze, przywodzące na myśl najlepsze słuchowiska Polskiego Radia z dawnych lat. Publiczność także zaproszona jest do współudziału w spektaklu: dopowiadania historii, zabaw z pomocą rekwizytów-niespodzianek, wspólnego muzykowania.”
|