Imieniny: Daniela, Dalidy, Benedykta
  Aktualności
  W Lublinie
  W Drohobyczu
  Wszędzie
  Polecamy
  Archiwum
  Warte uwagi
  Kategorie
   Stowarzyszenie
   Partnerzy
   Projekty
  Bruno4ever

  Tagi

golberg krcha drohobycz eon horusa nasi artyści zwierciadło górecka leszek mądzik bruno lublin noce bułgarii nieznanaukraina filmy jarecka o schulzu galeria cytaty o schulzu festiwal 2012 szpilki
  Ramka


SchulzFest 2024

XI MIĘDZYNARODOWY
FESTIWAL 
"Arka wyobraźni
Brunona Schulza"
w Drohobyczu

Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
- podstawowego funduszu celowego


***


***

  BRUNO4EVER 
2024-2026 
SchulzFest w drodze do ESK

Dni Brunona Schulza 
w Lublinie

Zrealizowano z pomocą finansową
MIASTA  LUBLIN

***





 ***


Rok 2022 / Rokiem Brunona Schulza

Odwiedziło nas już:
975139 osób

 

XI Międzynarodowy Festiwal Brunona Schulza w Drohobyczu, 7-13 lipca 2024
ХI Міжнародний Фестиваль Бруно Шульца у Дрогобичі, 7-13 липня 2024
11th International Bruno Schulz Festival in Drohobych, July 7-13, 2024

PATRONAT HONOROWY
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP Hanna Wróblewska, Konsul Generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz, 

Prezydent miasta Lublin Krzysztof Żuk, Mer miasta Drohobycz Taras Kuczma, Szef Drohobyckiej Rejonowej Administracji Wojskowej Stepan Kułyniak

Aktualności
100 LAT NIEPODLEGŁOŚCI. Schulz i Piłsudskim. Pisarz i wódz.


To nieprawdopodobne, a jednak powstała taka antologia literacka, w której tekst Brunona Schulza wprost sąsiaduje z fragmentem z „Dziadów” Adama Mickiewicza oraz z wyrywkami z poematów Juliusza Słowackiego i Cypriana Kamila Norwida. Co więcej, sąsiaduje jako poprzedzający, wprowadzający, zapowiadający, a nawet nie będzie wielkiej przesady, że powiemy - jakby to nie brzmiało – że jako tekst „wieszczący”. Powód takiego sąsiadowania jest jednoznaczny i wielki - to postać mityczna dla Polski Niepodległej: Marszałek Józef Piłsudski.

Antologia „W blasku legendy. Kronika poetycka życia Józefa Piłsudskiego” bardzo rzadko bywa przywoływana przez pasjonatów i badaczy twórczości Brunona Schulza. Ukazała się w 1988 roku w Paryżu, w sławnej (początkowo oczywiście emigracyjnej) oficynie Editions Spotkania założonej przez Piotra Jeglińskiego w 1978, nawiązującej w nazwie do pisma „Spotkania” potajemnie wydawanego w Lublinie; to legendy niezależnego ruchu wydawniczego i filary polskiej, niezależnej myśli antykomunistycznej. Książkę opracował, zebrał materiały, zredagował i noty przygotował Krzysztof Andrzej Jeżewski, poeta, eseista, tłumacz, redaktor, od 1970 na emigracji we Francji; wybitny popularyzator poezji polskiej we Francji, autor fundamentalnych opracowań m.in. twórczości Cypriana Kamila Norwida.
SCHULZ NAJWAŻNIEJSZY
„W blasku legendy…” to rodzaj antologii, jedynej w swoim rodzaju, bo po pierwsze wyczerpującej, zbierającej bodaj całą wartą publikacji twórczość dedykowaną Józefowi Piłsudskiego, a po drugie – oryginalnej i wyjątkowej właśnie przez osobę, której jest poświęcona. W polskiej literaturze, szczególnie tej XX-wieczej, wiersze i opowieści inspirowane postaciami polityków i przywódców, a więc zakorzenione w kontekście bieżącej polityki i gorących tematów społecznych, odbierane bywają jako rodzaj literatury usługowej i użytkowej, oddalającej się od wizji twórczości wolnej i nieskrępowanej tak w treści jak i formie, niezależnie od tego, jak rozumiemy takie umocowania literatury. Z drugiej strony, nie było polityka w dziejach najnowszych Polski, który byłby tak bardzo identyfikowany z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, który niejako personifikuje i ucieleśnia wprost i państwo i naród polski, scala wizje i dokonania, nadzieje i spełnienia z całą grozą walki, do jakiej staje.
Krzysztof Andrzej Jeżewski nadał antologii wyrazistą strukturę i to taką, że pełni ona też funkcję interpretacyjną o posmaku mistycznym. Pierwszy rozdział nazwał „Wizje nadejścia” umieszczając w nim na przykład fragment z „Dziadów” Adama Mickiewicza, z „Anhellego” Juliusza Słowackiego, także z Cypriana K. Norwida i Stanisława Wyspiańskiego. Kolejne rozdziały zaczynają się od sekwencji „Młodość, walka rewolucyjna” a kończą „Na straży kraju”, „Śmierć i pogrzeb” i „Ewokacje”.
Antologia liczy 598 stron, wierszy czy form prozatorskich jest kilkaset. Jeden wszak utwór został na tle tego uniwersum wyróżniony w sposób radykalny i wyjątkowy, bo poprzedza całą antologię, jej podział na rozdziały. To niewielki esej Brunona Schulza „Powstają legendy”! Tak, tak, polski pisarz o korzeniach żydowskich z Drohobycza okazuje się autorem najważniejszego i literacko najcenniejszego panegiryku na cześć Marszałka Piłsudskiego.
Ocieramy się tutaj o sytuację zgoła nieprawdopodobną i można przypuszczać, że znacząca dla interpretacji twórczości i biografii Brunona Schulza, skażonych dziwnymi zabiegami jego licznych badaczy. Albowiem „Powstają legendy” opublikowano w Tygodniku Literackim nr 22 w roku 1935 i do czasu ukazania się paryskiej antologii Jeżewskiego, czyli przez 53 lata nigdy tekstu tego w całości nie wznowiono.
Nic więc dziwnego, że łączenie nazwiska pisarza i wodza, Schulza z Piłsudskim, wydawało się jeszcze niedawno zabiegiem nieco szalonym, a mówiąc prościej – nieuprawnionym.
TRZY RAZY O PIŁSUDSKIM
Trzeba od razu przyznać, że bodaj najlepsze, najbardziej naturalne i najwymowniejsze pierwsze zdanie, jakie wypada przywołać, zostało już napisane. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak je przywołać: „Piłsudski i Schulz? Zaskakujące połączenie. Przez całe lata czytania Schulza nie przyszło mi – a chyba też innym - do głowy, żeby postawić obok siebie te dwa nazwiska”. To zdanie otwiera szkic Stanisława Rośka „Mit jako wódz” z 1993 roku. Szkic ten jest pierwszą i bodaj jedyną podjętą przez schulzologię poważniejszą próbą zmierzenia się z faktem, że Bruno Schulz opublikował trzy krótkie eseje poświęcone Józefowi Piłsudskiemu, „Powstają legendy” w 1935 roku a rok później „Wolność tragiczną” i „Pod Belwederem”, teksty zaskakujące, bo całkowicie schulzowskie a zarazem apologetyczne, które zmieniają dotychczasowy obraz Schulza w kilku istotnych kwestiach.
O tym, z jak ciekawą i złożoną sytuacją mamy do czynienia, dowodzą paradoksy recepcji tych trzech schulzowskich tekstów, recepcji z kategorii wysokich emocji, a nawet ocierającej się o działania o charakterze czynów podejrzanych. Teksty nigdy nie ukazały się w całości w kanonicznych wydaniach prozy autora „Sklepów cynamonowych”! Jeśli zważy się, jak bardzo skromny jest znany dorobek piśmienniczy Schulza, że mieści się w jednym tomie (poza listami) i to wcale „nie grubym”, sytuację wypada ocenić jako nadzwyczaj zaskakującą i tajemniczą. Eliminowanie tych wypowiedzi autora „Sklepów cynamonowych” miało świadomy charakter - stwierdza kategorycznie Władysław Panas, aczkolwiek wprost nie wyjaśnia, co ma na myśli. W publikacji tekstów Schulza przygotowanej przez Jerzego Ficowskiego a wydanej w 1984 roku znajdują się fragmenty „Powstają legendy” i „Wolności tragicznej”. Nie ma żadnego z tekstów o Piłsudskim w kanonicznym wydaniu Biblioteki Narodowej z 1989 roku pod redakcją Jerzego Jarzębskiego. Natomiast w innym kanonicznym wydaniu – „Opowiadania, eseje, listy” z 2000 roku pod redakcją Włodzimierza Boleckiego „Powstają legendy” przedrukowano w całości, dwa pozostałe teksty we fragmentach. Razem i w całości trzy eseje Schulza, o które nam tutaj chodzi ukazały się po raz pierwszy w odrębnym, specjalnym wydaniu, opracowanym przez Stanisława Rośka i ozdobionym jego esejem „Mit jako wódz” (z którego pochodzi przytoczony na wstępie cytat) dopiero w 1993 roku. Siedem lat później ukazały się w pełnych wersjach w tomie schulzowskich szkiców krytycznych przygotowanym przez Małgorzatę Kitowską-Łysiak.
Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku, uroczystości pogrzebowe o niespotykanym rozmachu trwały od 13 do 18 maja. Poświęcony Marszałkowi i jego pogrzebowi numer „Tygodnika Ilustrowanego” ukazał się 2 czerwca. Na okładce umieszczono reprodukcję obrazu Józefa Świrysz-Ryszkiewicza, legionisty i malarza batalisty: monumentalny Piłsudski na koniu wśród żołnierzy, którzy patrzą, gdzie ich prowadzi wódz. Wrażenie robią znakomite fotografie oddające dostojeństwo i wielkość wydarzeń pogrzebowych (jakby już wtedy używano… dronów). Numer otwierał tekst Jana Emila Skiwskiego Piłsudski a Polska wieczna, zupełnie dzisiaj zapomnianego krytyka literackiego międzywojnia. Spośród innych autorów broni się przed niepamięcią bodaj tylko Władysław Pobóg-Malinowski, historyk i wydawca pism Marszałka. Tekst Brunona Schulza Powstają legendy zamakietowano „wysoko”, jako trzeci, zajmuje jedną stronę pisma. Zaczyna się zdaniem akapitowym: „Legenda jest organem ujmowania wielkości, jest reakcją ducha ludzkiego na wielkość”.
POWSTAJĄ LEGENDY
Powstają legendy to zwięzły esej, w którym postać Józefa Piłsudskiego przedstawiona zostaje na tle charakterystyki epoki. Życie codzienne i generowany przez nie obraz dziejów opierają się na wierze typowej dla epok małych, że wszystko da się podporządkować pewnym regułom i da się zrozumieć, mianowicie poprzez psychologię, pragmatyzm i realistycznie traktowaną historię. Nie ma tu miejsca dla wielkość, która jest czymś odrębnym i takiej unifikacji nie poddaje się oraz zawiesza jej obowiązywanie. Dlatego kiedy wielkość pojawi się, nie jest akceptowana, bo masa ludzka opiera się tym, którzy ją prowadzą w wielkość. Kiedy umysł żyjący w codzienności chce pojąć wielkość, stwarza konstrukcję pod nazwą legenda. Schulz pisze z charakterystyczną ironią i przekąsem: Jest to nagłówek, pierwszy prowizoryczny tytuł romansu, którym brzemienna jest ludzkość. Wytycza się granice świętego obszaru, na którym staną świątynie i sanktuaria, akropol narodu – i zatyka się na tym terenie tabliczkę z napisem: legenda. Co więcej, ponieważ istota wielkości wyraża się w wielkich antynomiach, takich jak ta, że ktoś jest synem narodu a jednocześnie jego ojcem i twórcą, specjaliści od polityki, historii i moralności rozparcelowują między siebie te zrodzone z wielkości problemy, aby je skutecznie pomierzyć i opanować, czyli umniejszyć. Jednakże, zdaje się konkludować Schulz, wielkości takiej jak Piłsudski nie da się w ogóle w ten sposób objąć i określić. Wystarczy zestawić go z Napoleonem, aby skonstatować, że Francuz dokonał czynów wielkich i się w nich spełnił i wyczerpał, zatem dopowiem od siebie: niczym mumia jest wdzięcznym obiektem badań i egzegezy, natomiast – podkreśla Schulz - z Piłsudskim jest zupełnie inaczej: jego rola dziejowa dopiero się zaczyna…
PŁASZCZ NA CAŁĄ POLSKĘ
Warto przywołać większy i ważny (o czym przekonamy się dalej) fragment z schulzowskiej konfrontacji Napoleon – Piłsudski. Napoleon reprezentował sam siebie. Ubrał się w historię jak w płaszcz królewski, zrobił z niej tren wspaniały dla swojej kariery. Jednym z momentów jego siły było to, że był bez tradycji, nie obciążony przeszłością. „Tamten wyszedł z podziemi historii, z grobów, z przeszłości. Był ciężki marzeniem wieszczów, mglisty rojeniami poetów, obciążony męczeństwem pokoleń. Był cały dalszym ciągiem. Ciągnął za sobą przeszłość, jak płaszcz ogromny na całą Polskę” - to są te najsławniejsze Schulza zdania o Piłsudskim.
Warto zajrzeć się na stronę internetową Instytutu Józefa Piłsudskiego w Warszawie i zapoznać się z Konterfektem Rodu Piłsudskich, obszernym rodzajem studium genealogiczno-biograficznego pióra Wiesława Jana Wysockiego, prezesa zarządu Instytutu.
Podsumowując tekst Wysocki przywołuje, rzecz jasna, tylko słowa Schulza. Pisze: miał rację Bruno Schulz kreśląc jego /Piłsudskiego – przyp. GJ/ rodowód: „wyszedł z podziemi historii, z grobów, z przeszłości. Był ciężki marzeniem wieszczów, mglisty rojeniami poetów, obciążony męczeństwem pokoleń. Był cały dalszym ciągiem. Ciągnął za sobą przeszłość, jak płaszcz ogromny na całą Polskę”.
Tymczasem, jak zaznaczono, teksty drohobyckiego pisarza o Marszałku Piłsudskim są nie byle jakim zmartwieniem. Albowiem autor „Sklepów cynamonowych” ma ugruntowana opinię twórcy zupełnie odległego od spraw bieżącej polityki i mediów. Co więcej, pojęcia mitu i mityzacji rzeczywistości, które są fundamentem jego filozofii twórczości odwołują się do niewyrażalnych źródeł twórczości. A tymczasem Schulz pisze, że mit oto wyraził się i to w konkretnym człowieku, Marszałku… Jest formuła, która te sprawy wyjaśnia, prosta i oczywista, że należy odróżnić twórczość od biografii…
Grzegorz Józefczuk

Obszerny tekst na poruszany temat został opublikowany w kwartalniku „Akcent” nr 4 (150) 2017, w tomie pod hasłem „Józef Piłsudski w dziełach kultury i w świadomości społecznej (w 150. rocznicę urodzin)”: Grzegorz Józefczuk, „Schulz o Piłsudskim. I co z tego wynikło”, ss.128-134.

 WYKORZYSTANO FRAGMENTY tekstów przygotowanych w ramach stypendium MKiDN 2017 „Ha! Schulz? Biografia i recepcja, mity i dyskursy. Trzy eseje o zmyśleniach”.
Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


28-02-2018, 11:00:47


  Festiwale






  NewsLetter

Podaj swój e-mail



Bądź na bieżąco
z najważniejszymi wydarzeniami związanymi
z postacią Brunona Schulza




Kultura w Lublinie
BRUNO SCHULZ MUSEUM DROHOBYCZ
Polecamy:    Ї      Brama_Grodzka      PRZYPINKA.PL      Kurier_Galicyjski      Instytut_Polski w Kijowie      EAST-CULTURE      Zaxid.net      Lonia / Maydan Drohobycz      Wikipedia Ukr      Nowa Europa Wschodnia      ZBRUCZ Pismo internetowe      Rada Miasta Drohobycz   
Copyright © Stowarzyszenie | Projekt: Paweł Górski | Wykonanie: ATLabs