Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
  Aktualności
  W Lublinie
  W Drohobyczu
  Wszędzie
  Polecamy
  Archiwum
  Warte uwagi
  Kategorie
   Stowarzyszenie
   Partnerzy
   Projekty
  Bruno4ever

  Tagi

jarecka lublin galeria filmy nieznanaukraina zwierciadło krcha festiwal 2012 noce szpilki nasi artyści bruno leszek mądzik o schulzu eon horusa górecka bułgarii cytaty o schulzu golberg drohobycz
  Ramka


MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL 
BRUNONA SCHULZA
W DROHOBYCZU
"ARKA WYOBRAŹNI" 2018

 * DOFINANSOWANO ZE ŚRODKÓW 
MINISTRA KULTURY 
I DZIEDZICTWA NARODOWEGO RP


***

 Zrealizowano
z pomocą finansową 
miasta Lublin 
Bruno4ever 

BRUNOSCHULZFESTIVAL.ORG

Zrealizowano dzięki wsparciu 
Miasta Lublin w ramach obchodów 
700-lecia miasta w 2017 roku 

 ***

PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ 
MINISTRA SPRAW ZAGRANICZNYCH 
W RAMACH PROGRAMU 
"WSPÓŁPRACA W DZIEDZINIE
DYPLOMACJI PUBLICZNEJ 2012" 

 

Odwiedziło nas już:
550965 osób
Aktualności
PAMIĘCI MAŁGORZATY KITOWSKIEJ-ŁYSIAK: Lublin - Drohobycz


PAMIĘCI MAŁGORZATY KITOWSKIEJ-ŁYSIAK
Ukazał się KUL-owski tom "Literatura i sztuka" pamięci Profesor Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak (1953-2012). Przepraszamy, piszemy o tym z opóźnieniem. Dziękujemy Państwu Kudelskim za doprowadzenie tej publikacji do finału, za upór i sukces.
Chociaż nie mogła podróżować do Drohobycza czy Lwowa i wprost doświadczać aury schulzowskiej „prowincji osobliwej, miasta jedynego na świecie”, dzięki kompetencjom badawczym i intuicji potrafiła skutecznie przekraczać bariery geograficzno-fizyczne.

W cyklu ZADUSZKI EMIGRACYJNE w listopadzie 2013 wspominaliśmy prof. Małgorzatę Kitowską-Łysiak. Teraz ukazała się publikacja, która jest świadectwem tamtego spotkania i pamięci o MAŁGORZACIE.
TEKST Z TEGO TOMU
Grzegorz Józefczuk: Profesor Małgorzata: Lublin artystyczny i Drohobycz schulzowski
Były to dwie różne formy Jej obecności i aktywności, ta w LubIinie i ta w Drohobyczu, dodajmy od razu: w Lublinie artystycznym a w Drohobyczu schulzowskim.
W Lublinie Małgorzata Kitowska-Łysiak była aktywnym uczestnikiem życia kulturalno-artystycznego, a nie jedynie jego obserwatorem i analitykiem spoglądającym z bezpiecznej perspektywy stanowiska akademickiego. Zapewne nie chodziło jej o to, aby swym uczestnictwem coś lub kogoś uwiarygodniać, raczej kierował nią ten szczególny rodzaj ciekawość charakterystyczny dla osób skupionych na sztuce i dla których poznać to zrozumieć. A może po prostu chciała być blisko ludzi. Była bardzo otwarta i tolerancyjna, ale do pewnych granic, była bardzo skromna oraz delikatna a nawet wyciszona w wypowiedziach i osądach, lecz jednocześnie miała swoje zdanie, niekiedy lapidarnie ostre; kto ją znał, słyszał je bez słów. Czasami nie potrafiła odmówić. Współtworzyła w znaczący sposób szeroko rozumianą rzeczywistość kultury miasta Lublina, nie tylko jego naukowe środowisko.
Wspierała wiele inicjatyw artystycznych, by przypomnieć tu specjalnie projekt „Natura natury”, poprzez który w drodze wspólnych wystaw i refleksji krytyczno-filozoficznej grono twórców nieutożsamiających się ze „sztuką aktualną” zastanawiało się nad swym rodowodem i fundamentami sztuki. Była autorytetem w gronie współzałożycieli i działaczy Lubelskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Dla mnie jako obserwatora i komentatora życia kulturalnego Lublina to właśnie było w niej urokliwe i godne najwyższego uznania, że mimo poważnych dolegliwości zdrowotnych oraz czasochłonnych obowiązków naukowo-pedagogicznych można było niemal zawsze spotkać ją na wernisażach w Biurze Wystaw Artystycznych, w Galerii Białej czy w Galerii Sztuki Sceny Plastycznej KUL jak również w Galerii Wirydarz czy Galerii Michałowski. Spotkać tam, gdzie działo się coś ciekawego. Potrafiła przyjechać na pokazy performance do Janowca nad Wisłą. Artyści potrzebowali jej i cieszyli się, że jest. A ona chciała być z nimi.
W moim przekonaniu Małgorzata Kitowska-Łysiak dała też Lublinowi najlepszą wystawę polskiej sztuki współczesnej, jaką można kojarzyć z postacią i twórczością Brunona Schulza. W 2002 roku przy okazji wielkiej schulzowskiej konferencji naukowej „W ułamkach zwierciadła”, którą współorganizowała razem z Profesorem Władysławem Panasem, była Kitowska również kuratorem dwóch paralelnych prezentacji malarskich w BWA w Lublinie: wystawy „Drohobycz i świat” Edwarda Dwurnika i wystawy „W poszukiwaniu Autentyku”, do której wybrała obrazy Stanisława Fijałkowskiego, Zbigniewa Makowskiego, Eugeniusz Muchy, Jerzego Nowosielskiego i Andrzeja Strumiłło. O tej wystawie Strumiłło powiedział, że jest „próbą odkrycia drugiego i trzeciego dna w sztuce, w której oprócz piękna istnieje prawda i dobro. To jest poszukiwanie w sztuce prawdy, zasad etycznych i moralnych, odniesień do pytań, które egzystencja człowieka przed nim nieustannie stawia” (Gazeta Wyborcza Lublin 16 listopada 2002).
Pamiętajmy również, że w 2007 roku z inicjatywy Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak odbyła się w Lublinie „Schulzowska Jesień”, cykl wydarzeń naukowo-artystycznych, który zgodnie z jej intencją miał nawiązywać do wspomnianej wyżej lubelskiej konferencji w 2002 roku i być jej kontynuacją z inaczej rozłożonymi akcentami. Publikacja „Białe plamy w schulzologii” pod jej redakcją (Wydawnictwo KUL 2010) jest pokłosiem tego przedsięwzięcia. Niestety, brak finansowego wsparcia sprawił, że do kolejnych edycji „Schulzowskiej Jesieni” już nie doszło. Od kilku lat swoistą, odrębną kontynuacją schulzowskich przedsięwzięć Panasa i Kitowskiej w Lublinie stał się coroczny projekt „Bruno4ever. Dni Brunona Schulza” realizowany przez Stowarzyszenie Festiwal Brunona Schulza i kierowany przez niżej podpisanego. Jestem niezwykle wdzięczny Profesor Małgorzacie za wsparcie, za obecność na wernisażach i spotkaniach „Bruno4ever”. Pamiętam jej radość z zaskakującej wyprawy, na jaką do Chełma, do rodziny Zenona Waśniewskiego, założyciela i redaktora „Kameny”, zabrał nas Jerzy Jacek Bojarski, gdzie Kitowska odkryła nieznane portrety Schulza wykonane przez Waśniewskiego (opisała to w artykule „Duch uwikłany w materię” w Tygodniku Powszechnym, nr 11 z 2008 roku).

Do Drohobycza przyjechała tylko raz. Rok 1992 UNESCO ogłosiło Rok Brunona Schulza, przypadały wówczas okrągłe rocznice 100. lecia urodzin i 50. lecia śmierci autora „Sklepów cynamonowych”. Dzięki inicjatywie lubelskiego Centrum Kultury (Teatr NN) zorganizowano wówczas po raz pierwszy wielką ekspedycję polskich intelektualistów, historyków, pisarzy i artystów do Drohobycza, wyjazd „na dwa autokary”. Nigdy wcześniej (po wojnie) nie doszło do takiego desantu na miasto Schulza. Z tamtej listopadowej wyprawy autorytetów polskiej kultury do Drohobycza AD 1992 i ówczesnych lubelskich konferencyjnych inicjatywach schulzowskich zachował się chyba tylko jeden wyrazisty i konkretny ślad, właśnie dzięki Profesor Małgorzacie. Po pierwsze, jest nim zbiorowa publikacja „Bruno Schulz. In memoriam 1892-1942” (FIS Lublin, 1992), której ona była redaktorem; ta książka niejako otwiera schulzowską kartę zainteresowań i schulzologicznego dorobku Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak. Po drugie, podczas pobytu w Drohobyczu przeprowadziła ona historyczną już dzisiaj rozmowę z dwoma świadkami czasów Schulza, Alfredem Schreyerem i Abrahamem Schwarzem, o okolicznościach śmierci drohobyckiego pisarza. Tekst „Alfred Schreyer i Abraham Schwarz rozmawiają o śmierci Brunona Schulza” ukazał się w 1993 roku w „Kresach”, a ponownie został opublikowany w 2007 roku w „Schulzowskich marginaliach” (Lublin, Wydawnictwo KUL), notabene jedynym autorskim zbiorze tekstów Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak poświęconych Schulzowi. Wyjątkowość zapisu rozmowy dwóch świadków epoki, z których do dzisiaj żyje już tylko jeden, nie podlega dyskusji. Uzmysławia on zaskakujące „zamieszanie” w sprawie Schulza, nazywane przez Władysława Panasa „Intrygą nieskończoności”, że nawet w kwestii okoliczności śmierci Wielkiego Brunona stają naprzeciwko siebie sprzeczne relacje kilku wiarygodnych świadków…
Zatem, stan zdrowia nie pozwalał, aby przyjeżdżała do Drohobycza. A jednak była tam stale obecna w inny sposób… I w Drohobyczu zawsze o niej pamiętano. Przy każdej okazji Alfred Schreyer (rocznik 1922), symbol dawnej inteligencji wielokulturowego Drohobycza, jeden z ostatnich żyjących w Drohobyczu żydowskich absolwentów Gimnazjum Króla Władysława Jagiełły, gdzie uczył go Schulz, przybyszom z Lublina przekazywał, z czarującym i wzruszającym uśmiechem, pozdrowienia dla Pani Profesor. Była obecna na Międzynarodowym Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu, bo jej teksty, jeżeli nie wygłaszane przez pełnomocników podczas sesji, i tak znajdowały ważne miejsce w pofestiwalowych wydawnictwach począwszy od artykułu o malarskich obliczach Drohobycza, „Drohobycz, czyli świat”, w pierwszej takiej książce „Bruno Schulz a kultura Pogranicza. Materiały dwóch pierwszych edycji Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu” (pod redakcją Wiery Meniok, Drohobycz 2007). Co ciekawe, nota jej autorstwa w zbiorowej publikacji „Bruno Schulz jako bohater literacki – Schulzowskie inspiracje i interpretacje. Notatki literackie i naukowe IV Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza” (Drohobycz 2010) dotyczyła nie plastycznego kontekst twórczości Schulza bądź jej recepcji, a dramatu „Księga Bałwochwalcza” Krzysztofa Wójcickiego, a więc literackiej obecności Schulza w polskiej kulturze współczesnej.
Chociaż nie mogła podróżować do Drohobycza czy Lwowa i wprost doświadczać aury schulzowskiej „prowincji osobliwej, miasta jedynego na świecie”, dzięki kompetencjom badawczym i intuicji potrafiła skutecznie przekraczać bariery geograficzno-fizyczne. W publikacji „Inspiracje Schulzowskie w literaturze. Materiały naukowe IV Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu” (Drohobycz 2010) ukazał się jej tekst pod tytułem „Schulz we Lwowie. Epizody z biografii artystycznej – realnej i potencjalnej”. Jak wiem, nikt wcześniej nie zebrał w całość tak rozproszonych informacji i dlatego wspomniany artykuł stał się podstawą narracji o lwowskim kontekście życia i twórczości Schulza, snutych przez obecną generację lwowskich, ukraińskich miłośników i znawców autora „Xięgi Bałwochwalczej”.

Miała w Drohobyczu przyjaciółkę i partnera naukowego, dr Wierę Meniok, kierowniczkę Centrum Polonistycznego tamtejszego Uniwersytetu, dyrektorkę Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu. Rozmawiały ze sobą, relacjonuje Wiera Meniok, zaledwie kilka godzin przed śmiercią Profesor Małgorzaty. „Gonię w piętkę” – mówiła Kitowska przytłoczona obowiązkami pedagogicznymi; akurat pisała recenzję pracy magisterskiej.
Wiera Meniok wspomina: „Rozmawiało się z nią łatwo i z wielką przyjemnością - na różne tematy, nie tylko schulzowskie. I zawsze chciało się z nią rozmawiać. Potrafiła wysłuchać, poradzić, zrozumieć. Reagowała żywo i z wielkim zaangażowaniem na wszystkie sprawy dotyczące Brunona Schulza i zachowania/reanimowania pamięci o nim w Drohobyczu. Od samego początku wspierała wszystkie moje ze śp. Igorem Meniokiem pomysły: powstanie Centrum Polonistycznego na Uniwersytecie w Drohobyczu, otwarcie wstępnej wersji Muzeum Brunona Schulza (Izby Pamięci) w jego dawnym gabinecie profesorskim w budynku dawnego Gimnazjum Jagiełły, zainicjowanie Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu. Zawsze była jednym z najlepszych doradców w drohobyckich sprawach, związanych z Schulzem. Zawsze była bardzo pomocna” (Gazeta Wyborcza Lublin 18 października 2012).
Tak się złożyło, że w 2012 roku Wiera Meniok uczestniczyła w programie stypendialnym Gaude Polonia Narodowego Centrum Kultury a jej tutorem była właśnie Małgorzata Kitowska-Łysiak. Tematem i celem stypendium był przekład na język ukraiński zbioru krytyczno-literackich tekstów Schulza, jaki pod tytułem „Szkice krytyczne” wydany został w 2000 roku w Lublinie pod redakcją Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak przez Wydawnictwo UMCS. Ukraińska wersja „Szkiców krytycznych” z uzupełnionym specjalnie dla ukraińskiego czytelnika wstępem Kitowskiej ukazała się w renomowanym wydawnictwie kijowskim Duch i Litera. Profesor Małgorzata już nie mogła zobaczyć świeżo wydanej książki…
* MAŁGORZATA KITOWSKA-ŁYSIAK (ur. 28 grudnia 1953 w Stalowej Woli, zm. 17 października 2012 w Lublinie) - historyczka kultury i sztuki, wspomagająca nowoczesne ruchy artystyczne, badaczka twórczości plastycznej Brunona Schulza, pracowniczka KUL.
* ROZMAITOŚCI EMIGRACYJNE. LITERATURA I SZTUKA. Pamięci Profesor Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak (1953-2012). Redakcja: D. Kudelska, Z. Kudelski. Prace Wydziału Historyczno-Filologicznego. Towarzystwo Naukowe KUL. 2018, str. 352


09-05-2019, 00:49:41


  Festiwale






  NewsLetter

Podaj swój e-mail



Bądź na bieżąco
z najważniejszymi wydarzeniami związanymi
z postacią Brunona Schulza




Kultura w Lublinie
BRUNO SCHULZ MUSEUM DROHOBYCZ
Polecamy:    Ї      Brama_Grodzka      PRZYPINKA.PL      Kurier_Galicyjski      Instytut_Polski w Kijowie      EAST-CULTURE      Zaxid.net      Lonia / Maydan Drohobycz      Wikipedia Ukr      Nowa Europa Wschodnia      ZBRUCZ Pismo internetowe      Rada Miasta Drohobycz   
Copyright © Stowarzyszenie | Projekt: Paweł Górski | Wykonanie: ATLabs