Imieniny: Euzebii, Wiloletty, Narcyza
  Aktualności
  W Lublinie
  W Drohobyczu
  Wszędzie
  Polecamy
  Archiwum
  Warte uwagi
  Kategorie
   Stowarzyszenie
   Partnerzy
   Projekty
  Bruno4ever

  Tagi

bruno zwierciadło lublin nieznanaukraina filmy cytaty o schulzu jarecka galeria drohobycz krcha leszek mądzik bułgarii festiwal 2012 górecka nasi artyści eon horusa noce golberg o schulzu szpilki
  Ramka

MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL
BRUNONA SCHULZ
A

ARKA WYOBRAŹNI

DROHOBYCZ 2020

Program:
Promocja kultury polskiej za granicą



„Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury,
uzyskanych z dopłat ustanowionych
w grach objętych monopolem państwa,
zgodnie z art. 80 ust. 1
ustawy z dnia 19 listopada 2009 r.
o grach hazardowych” 

ШульцФест 2020
SCHULZFEST 2020

Проект дофінансовано
з фонду Міністра Культури
та Національної Спадщини
Республіки Польща


***


VISEGRAD PANOPTICUM
BY BRUNO SCHULZ 2020

***

BRUNO4EVER 2020
Dni Brunona Schulza
w Lublinie

Zrealizowano z pomocą finansową
GMINY LUBLIN
***
***






 

 

Odwiedziło nas już:
622251 osób

IX. Międzynarodowy Festiwal Brunona Schulza w Drohobyczu odbędzie się
w dniach 15-21 listopada 2020 roku.

ІХ Міжнародний Фестиваль Бруно Шульца у Дрогобичі відбудеться
15-21 листопада 2020 року.

The 9th International Bruno Schulz Festival in Drohobych will be held
from the 15th of November till the 21th of November, 2020.

Aktualności
FELIETON MARGARYTY KONDRATENKO. O wyższości polonistyki w Drohobyczu i Planecie Schulz


Popierajmy studia polonistyczne na Uniwersytecie w Drohobyczu.
Dlaczego?
Wyjaśnia z humorem i przekonuje felieton Margaryty Kondratenko
"Rozterki polonistki na egzaminie C2".

W moim życiu było mnóstwo atrakcyjnych egzaminów. Czasami nawet trudno było nazwać je egzaminem, gdyby nie ocena w indeksie.
EKONOMICZNY MĘDREK
W kategorii najbardziej zaskakujących pytań zwyciężyłby egzamin z jakiejś tam ekonomii. Proszę sobie wyobrazić, że wykładowca powiedział, iż zada mi tylko jedno pytanie i jeżeli odpowiem, dostanę najwyższą ocenę. No i dobrze, pomyślałam: raz kozie śmierć. Nikt by się nie spodziewał, jakie pytanie wtedy padło. Więc uwaga! „Dlaczego blondynka boi się otwierać usta?”. Wszyscy osłupieli… a ja nie znalazłam nic lepszego na odpowiedź i odparłam: „Czy mogę prosić o telefon do przyjaciela?”. „Jasne, proszę bardzo”, – odpowiedział wykładowca. Chyba łatwo jest się domyślić, że rzeczywiście zadzwoniłam. Nie będę zanudzać Czytelnika tą długą historią, powiem tylko, że nie udało mi się odpowiedzieć poprawnie, jednak studenci stali po mojej stronie (moja wersja wydała im się lepsza) i dostałam pozytywną ocenę. Jestem ciekawa, jakie warianty odpowiedzi zaproponowałby drogi Czytelnik, na pewno byłyby ciekawsze. Moja odpowiedź była taka: „Blondynka boi się otwierać usta, ponieważ na tle białych włosów jej zęby będą wyglądały ciemne”. Wersja wykładowcy: „…bo zamkną jej się oczy”. Chyba nic dziwnego, że nie zostałam ekonomistką, lecz polonistką.

SCHULZFEST 2018. Zdjęcie z Bohdanem Zadurą.

SCHULZFEST 2018. Z Bohdanem Zadurą.

Z CHARKOWA DO DROHOBYCZA
Tak, zostałam polonistką. Z tego powodu przez dwa lata pokonywałam wcale niebliskie odległości między Charkowem a Drohobyczem. Aż wreszcie pewnego cudownego dnia wypadła mi możliwość zdać na Uniwersytecie Lwowskim egzamin certyfikatowy z języka polskiego jako obcego. Nie będę komentowała ani „rozumienia ze słuchu” (chociaż jestem przekonana, że żaden Polak nie byłby w stanie nie to że zrozumieć, a nawet usłyszeć tego burczenia niczym z blaszanego bidonu), ani „rozumienia tekstów pisanych” (nie mam żadnego pojęcia o tym co chciał powiedzieć autor). Opowiem więc o tym, co mnie naprawdę zaskoczyło – o zdawaniu „mówienia”. Według mnie, musiała to być najłatwiejsza część egzaminu, ale okazało się zupełnie inaczej… Nie, pytań o blondynkach nie było i samych blondynek też nie było. Były tylko Pani Profesor, Pani Asystentka i ja.
A EGZAMIN WE LWOWIE...
Egzamin na poziomie C2 przewiduje dyskusję z komisją. Dla mnie to raczej wyglądało jak egzamin w radzieckiej szkole. Rozmowa trwała dość długo, podam tylko niektóre fragmenty i moje myśli po usłyszeniu pytań.
– Co to jest nauka?
– Nauka może mieć kilka znaczeń, np. nauka jako uczenie się, albo badanie, wiedza.
– Jakie bywają nauki?
(Serio? Dobrze, wchodzę w grę.)
– Nauki bywają przyrodnicze, ścisłe etc. Przyrodnicze to… ścisłe to…
– Jaka nauka jest najważniejsza?
(Co za głupie pytanie… Chyba pochodzi od twórców pytań na wzór „jaki zawód jest najważniejszy?” i „kogo kochasz bardziej, mamę czy tatę?”)
– Nie możemy tak stawiać pytania. To że nie znam się na jakiejś nauce, wcale nie oznacza, że ona jest mniej ważna. Przeciętny człowiek np. nie interesuje się astronomią, ale dla ludzkości astronomia ma ogromne znaczenie.
– Ale musi mnie pani przekonać, podać dowody.
(Chyba nie warto zaczynać zdania od „ale”… a jakie było pytanie? A, tak, tak: przekonać.)
– Według mnie, nie warto wyróżniać jakąś jedną naukę. Niektórzy lubią biologię, a ktoś przepada za literaturą.
– Pani tak mówi o literaturze niby to coś, nawet nie wiem jak to powiedzieć, nawet boję się tego słowa… Niby to tylko dla wybranych. Chyba pani mnie zrozumiała?
(Wcale nie…)
– Nie o to chodzi. Po prostu komuś podoba się chemia, a komuś literatura czy coś innego.
... W FORMIE DYSKUSJI Z "PANIĄ CÓŻ TO ZA NAUKA"
– I cóż to za nauka taka? Jakie są odkrycia w literaturze?
– To że nie wiem jakie, nie znaczy że ich nie ma. Może ktoś odkryje jakąś nową metodę badań literackich czy nowy gatunek literacki. Oczywiście, jeżeli zostanie wynalezione lekarstwo na raka, to nikt nie wspomni o literaturze, wszyscy będą mówili o preparacie zwalczającym raka, będzie to ogromne osiągnięcie, wielki postęp. Z innej strony, każdy posługuje się językiem, niezależnie od tego, kim jest i jaki ma status społeczny, a to już filologia. (Mój mąż potem podał mi idealny przykład: „bez bomby jądrowej nie byłoby Związku Radzieckiego, ale bez Eneidy Kotlarewskiego nie byłoby Ukrainy”. Szkoda, że nic podobnego nie przyszło mi do głowy.)
– Hmm… a w co inwestują amerykańskie uniwersytety?
– Nie wiem, być może w astronomię, fizykę, ostatnio o tym dużo się mówi.
– Pani przecież ogląda filmy. Kiedy zniszczymy naszą planetę, to dokąd polecimy?
(Oglądam? Cóż to za filmy…)
– Według mnie, jeżeli zniszczymy naszą planetę, to kolejną też zniszczymy, a to bez sensu. Lepiej ratować to, co mamy.
– Musimy ratować nas i nasze dzieci!!!
(Stop! Z czego tam jest ten egzamin?)
POINTA UKRYTA ALE I WYRAZIŚCIE JAWNA
Każda moja odpowiedź wywoływała dziwną reakcję na twarzy Pani Profesor. Czułam się bardzo niezręcznie i z całych sił starałam się zrozumieć, czy to mnie tak wypróbowywano, czy słowo „dyskusja” zostało potraktowane zbyt dosłownie? A może oceniane jest akurat nie mówienie, a stresoodporność albo, co jeszcze gorzej, światopogląd?
Było to bardzo ciekawe doświadczenie. Kolejna przygoda była związana z tym, że w temacie był wyraz, którego nie znałam. Od razu powiedziałam o tym komisji z takim oto komentarzem: „Rozumiem, że nie należy tego mówić na egzaminie i moja otwartość doprowadzi mnie kiedyś do… (już nie przypomnę sobie, do czego), ale nie znam tego słowa, jednak spróbuję odpowiedzieć w oparciu o kontekst”. Toteż spróbowałam… Na koniec Pani Asystentka łaskawie wyjaśniła mi znaczenie tego wyrazu i ucieszyłam się, bo jednak podobnego określenia użyłam w mojej odpowiedzi. Na całe życie zapamiętam, że ignorancja to brak wiedzy, albo – jak powiedziała Pani – otępienie. Czyż nie super słowo?! Chyba jednak coś jeszcze może znaczyć?… W zależności od kontekstu właśnie. I oczywistego pokrewieństwa z wyrazem ignorować…
PAMIĘTAJCIE: DO DROHOBYCZA
Na wyniki tego wybitnego C2 czekałam ponad dwa miesiące. Kiedy prawie o północy, daleko w górach, dostałam wymarzony mail z pozytywnym wynikiem, padłam na kolana pośród karczmy! Byłam niezmiernie szczęśliwa. Otaczający mnie ludzie pytali, co się stało, a kiedy się dowiedzieli, patrzyli na mnie jak na wariatkę i tak to skomentowali: „Nie, no jeżeliby angielski to jasne, a po co ten polski?”…

Podsumowując: musimy więc ratować samych siebie, nasze dzieci i szukać nowej planety dla życia. Być może będzie to Planeta Schulz… I być może to mój sukces, że studiowałam polonistykę w Drohobyczu, nie we Lwowie…

Margaryta Kondratenko

absolwentka 

studiów podyplomowych
z polonistyki 

na Uniwersytecie
w Drohobyczu

 

 

 

 

 

 

 Tytuł: FELIETON. O wyższości polonistyki w Drohobyczu i Planecie Schulz - pochodzi od web-redakcji oraz od redakcji pochodzą śródtytuły.
Foto na górze: Szkoła Języka i Kultury Polskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II 02-27.07.2018 / Dziedziniec KUL Lublin.


11-03-2020, 01:28:12


  Festiwale






  NewsLetter

Podaj swój e-mail



Bądź na bieżąco
z najważniejszymi wydarzeniami związanymi
z postacią Brunona Schulza




Kultura w Lublinie
BRUNO SCHULZ MUSEUM DROHOBYCZ
Polecamy:    Ї      Brama_Grodzka      PRZYPINKA.PL      Kurier_Galicyjski      Instytut_Polski w Kijowie      EAST-CULTURE      Zaxid.net      Lonia / Maydan Drohobycz      Wikipedia Ukr      Nowa Europa Wschodnia      ZBRUCZ Pismo internetowe      Rada Miasta Drohobycz   
Copyright © Stowarzyszenie | Projekt: Paweł Górski | Wykonanie: ATLabs